Gościmy

Odwiedza nas 14 gości

Terminy, Spotkania ...

Brak wydarzeń

Mini kalendarz

< Wrzesień 2010 > »
N P Ś Ś Ś P N
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2

Kalendarz - Legenda

Z galerii

Sondy

Logowanie






Hasło?

Kolporter RSS

nasze główne strony

Ze świadectw

Bóg chciał abym otworzyła swe usta
Mam 20 lat. Jestem studentką drugiego roku filologii polskiej. Do Ruchu Światło-Życie należę od niespełna roku.
 

Start
Czy ja kocham Jezusa? Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Administrator   
30.08.2008.
Człowiek nie należący do żadnej wspólnoty jest wyobcowany. Tak, to była nasza diagnoza, ale co dalej….?

Od wielu lat odczuwamy trudności w odnalezieniu się wśród ludzi, z którymi żyjemy na co dzień. Nieporozumienia, brak kontaktu z ludźmi o podobnych poglądach spowodowały, że znaleźliśmy się jakby na bezludnej wyspie.
Szukaliśmy na to jakiejś recepty. Usłyszałem kiedyś w Radiu Maryja jak Jan Paweł II powiedział, że człowiek nie należący do żadnej wspólnoty jest wyobcowany. Tak, to była nasza diagnoza, ale co dalej….?

O rekolekcjach dowiedzieliśmy się od Ani i Waldka, muszę tu zaznaczyć, że nie należymy do Kościoła Domowego i nie mieliśmy pojęcia jak wygląda Oaza Rodzin.
Kiedyś Waldek pomógł nam w pewnej sprawie. Kiedy zapytałem jak moglibyśmy się odwdzięczyć wtedy powiedział abyśmy jechali z nimi na wakacje. Hm…przyznacie, że jest to dość oryginalny sposób na odwdzięczenie się.

Decyzję o wyjeździe podjęliśmy dość szybko, choć bez entuzjazmu. Przed rekolekcjami dręczyło mnie pytanie: Czy ja kocham Jezusa? Czy może tylko udaję?
Z pomocą przyszedł mi mój 7 letni syn Marek, który po obejrzeniu programu ,,Dom nie do poznania” powiedział: „Tato tobie zrobiliby pokój z Jezusem”.
Dla niezorientowanych wyjaśniam, że uczestnikom programu przygotowują wystrój pokoju zgodnie z jego upodobaniami. Później na rekolekcjach dowiedziałem się, że kocham Jezusa, ale moja miłość jest niedoskonała.

Pięć dni przed rekolekcjami stan mojego zdrowia znacznie się pogorszył, tak, że podróż nie wchodziła w grę.

Wtedy zapytałem: Panie Boże czy Ty chcesz żebym jechał na rekolekcje czy nie?
Myśl, że mógłbym nie jechać na rekolekcje sprawiła mi dodatkowy ból. Zacząłem się modlić do księdza Blachnickiego żebym mógł jechać i żeby przygotował mnie do rekolekcji.

Od pierwszego dnia rekolekcji razem z żoną odczuwaliśmy bliską obecność Pana Boga, który był przy nas i mówił do nas. Utwierdziłem się, że to co w życiu osiągnąłem to jeszcze nie wszystko, Pan Bóg ma dla mnie swój zbawczy plan, potrafi mnie obsypywać różnymi wspaniałościami na każdym kroku.
Wystarczy się otworzyć –  tylko tyle!

Doświadczyliśmy, że Ruch Światło-Życie to wspaniała sprawa. Spotkaliśmy tam życzliwego księdza, który mówił bez ogródek o rzeczach trudnych, ale wszystko to było do przyjęcia. Miał dla nas zawsze czas i w ogóle się nie oszczędzał.
Na Oazie było wielu ludzi, z którymi mogliśmy rozmawiać twarzą w twarz bez lęków i masek. Oaza Rodzin, ze względu na różne niedogodności pewnie nie jest rajem, ale jest piękną drogą do raju

I jeszcze kilka refleksji z Dnia Wspólnoty w Krościenku.
Pan Bóg pozwolił nam doświadczyć, że Centrum Ruchu Światło–Życie na Kopiej Górce , to wielka stacja paliw duchowych, gdzie tankują do pełna na koszt ,,firmy”.

Zatem dziękujemy Ci Panie Jezu za to, że obdarowujesz nas swoimi łaskami, mimo, iż na to nie zasługujemy i przepraszamy Cię dobry Jezu, za to, że nie wykorzystujemy w pełni tych darów.

I jeszcze ta rzeka ludzi przystępujących do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka !

Niesamowite !

Jacek i Jola
Zmieniony ( 23.09.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2010 OAZA DIECEZJI WłOCłAWSKIEJ
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.